Odwiedzający

10.31.2012

Rozdział 6 All to yourself…



Sylwester, to chyba jedyny dzień, na który czekałam od dłuższego czasu. Wydaje mi się, że kiedy się obudziłam nie do końca wierzyłam w to że dzisiejszy dzień ostatni dzień tego roku I początek nowego spędzę z Niallem. Ubrałam srebrną sukienkę, którą dostałam od mamy na urodziny i buty na szpilkach, których nienawidziłam, ale potrafiłam się poświęcić żeby zadziałać na zmysły mojego przyjaciela.

- Pomóż ci w czymś ? – spytała mama.
- Nie dziękuje. Tylko się uczeszę i będę gotowa.- odpowiedziałam.
- Dobrze.- powiedziała i zamknęła drzwi łazienki.
            Zabrałam do ręki lakier aby utrwalić włosy, po czym lekko podtapirowałam grzywkę.
- Kochanie Niall przyszedł !- krzyknęła mama a ja zabrałam szybko płaszcz i torebkę i zeszłam po schodach. Czułam się jakbym szła na bal maturalny, który miałam mieć dopiero za rok. Patrzyłam uważnie pod nogi tylko żeby się nie potknąć, tak jak ja to potrafiłam nawet na prostych powierzchniach, a po chwili uniosłam głowę na mojego przyjaciela, który wpatrywał się we mnie swoimi dużymi niebieskimi oczami.
- Ładnie wyglądasz … - powiedział biorąc mnie za rękę.
- Dziękuje, ty też. – uśmiechnęłam się.
- Przepraszam że przeszkadzam. Mogłabym wam zdjęcie zrobić? – zapytała moja wścibska lecz kochana mama.
- Mamooo ! – wymusiłam ten dźwięk tak aby brzmiał z jak największym zakłopotaniem.
- Niech pani robi . – uśmiechnął się chłopak i objął mnie ramieniem.
 - Uśmiech !
- Idziemy ! – powiedziałam oddalając się jak  najdalej od obiektywu.
- Jeszcze płaszcz . – zaśmiał się Niall.
 - Ahh… dziękuję zapomniałabym .

            Byliśmy w drodze na miejsce imprezy, patrzyła przez okno na ośnieżone domu, aż niezręczną cisze przerwał głos Nialla.
- Czujesz się skrępowana ?
- Aż tak to widać ? – spytałam patrząc na niego.
- Nie… Ale to wyczuwam. Jeżeli nie chcesz nie musimy tam iść.
- Chcę i to bardzo, nawet nie wiesz jak… Ale boję się że nie spodobam się tamtym no wiesz… ludzią.
- Spodobasz się. A nawet jeżeli, to pamiętaj nie idziesz tam dla nich tylko dla mnie. – uśmiechnął się i jak zawsze jego uśmiech działał na mnie kojąco. Chwyciłam jego wolną dłoń i wyszeptałam.
- Dziękuję.

            - Trzymaj się mnie a obiecuję że nie upadniesz ! – zaśmiał się widocznie bardzo rozbawiony moimi stawianiem kroków.
- Dziękuję za pocieszenie. – popatrzyłam na niego karcącym wzrokiem i poszłam dalej.

- Cześć, to jest Majella… A to jest David. – powiedział Niall przedstawiając mnie jakiemuś wysokiemu blondynowi.
- Hej – powiedziałam a chłopak obdarował mnie miłym uśmiechem i uściskiem dłoni. – Niall mogę na stronę?
- Jasne. Przepraszam na chwilę. – uśmiechnął się i podszedł do mnie. – O co chodzi?
- Nie lubię poznawać TYLU nowych ludzi. To już była chyba 20 osoba… Nie pamiętam nawet jego imienia mimo tego że teraz go poznałam.
- David. – zaśmiał się.
- Nie, Niall nie o to chodzi. Jestem z tym zmęczona. Wiesz co mi poprawi humor ? – popatrzyłam na niego a on nie rozumiał. – Taniec, i żadnych nowych ludzi …
- Ok. Poczekaj na mnie ja tylko coś im powiem i zaraz wracam. – powiedział i podszedł do wcześniej poznanej przeze mnie grupki. Ocierałam butem o but aż poczułąm że coś delikatnie łapie mnie za dłoń i ciągnie na parkiet.
-  Ostrzegam mistrzem tańca nie jestem . – zaśmiał się i zabrał mnie w obroty. Wirowałam w jego objęciach, ruszając się równo w rytm muzyki. Kiedy utwór się zmieniał na wolniejszy on mnie przytulał a ja praktycznie bezwładnie leżałam na jego ramieniu. W takiej pozycji czułam się bezpiecznie mimo tego że był on tylko moim przyjacielem, wiedziałam że mogę na niego liczyć. Podniosłam głowę by spojrzeć w jego jak zawsze radosne oczy, i wyczytać coś z nich. Widziałam siebie, a kiedy się uśmiechałam jego oczy też robiły się wesołe a źrenice się rozszerzały do dużej średnicy jakiej nie potrafiłam zrozumieć. Coraz bardziej wpatrywałam się w jego oczy chcąc bardziej i to coraz bardziej wyczytać z nich coś nowego. One hipnotyzowały, ocknęłam się dopiero kiedy poczułam jak moje powieki opadają lekko w dół, co było spowodowane nagłym przypływem ciepła w obrębie ust.
-Przepraszam… - powiedział. Wiedziałam że ta chwila była by za piękna… Niall uciekł. Dosłownie. Jak przed chwilą stał przede mną tak teraz widziałam tylko jak wybiega z Sali. Stałam patrząc się jak głupia na wyjście nie wiedząc co zrobić, tym bardziej że wszyscy się na mnie patrzyli a ja nie wiedziałam czy uciekać czy raczej usiąść przy stoliku jak gdyby nigdy nic.
            Otworzyłam drzwi na zewnątrz i zobaczyłam siedzącego na schodach Nialla. Usiadłam obok niego i próbowałam wykryć punkt, w który się stale wpatrywał.
- Co tam jest ? – spytałam, oczekując na odpowiedź. Po jakiś trzech minutach usłyszałam tylko proste „NIC”.
- Ciekawie… Niall… jeżeli chcesz ja o tym zapomnę i będzie po staremu. – powiedziałam, kłamiąc bo nie chciałam tego zapomnieć.
- Nie… Ell… nie o to chodzi żebyś zapomniała… Kiedy się na mnie popatrzyłaś coś mi mówiło żebym to zrobił, a kiedy się odważyłem poczułem coś dziwnego czego się wystraszyłem. Ja nie chcę zniszczyć naszej przyjaźni !- powiedział blondyn patrząc na mnie uważnie.
- Zbyt długo się przyjaźnimy żeby to zniszczyć. – oparłam się o jego ramię.
- Nie jest ci zimno ? – zapytał i ściągnął z siebie marynarkę poczym okrył nią moje nagie ramiona. – Tak naprawdę boję się że cię zranię..
- Czego ty chcesz ? – zapytałam.
- Wszystko czego chcę siedzi obok mnie. –powiedział patrząc w moje oczy. – Dziękuje.




                                               „Pamiętnik Elli”

            Siedzę na łóżku w dresie i długiej bluzce, piję kakao i rozmyślam. Tak naprawdę nie wiem co napisać bo sama sobie tego jeszcze nie poukładałam… i prawda jest też taka że nieba rdzo wiem co się zmieniło między mną a Niallem. Jeżeli coś w ogóle się zmieniło. Patrzę na zdjęcie, które mama nam zrobiła… Przed godziną je wydrukowałam i wisi nad moim łóżkiem. Widzę szczęście, moje szczęście kiedy czuje że Niall jest blisko, a oczy Nialla iskrzą lekko spoglądając delikatnie w obiektyw aparatu. Muszę się przespać… Bo nie jestem jeszcze wszystkiego pewna.

Cytat na dzisiaj : „Daj rozkwitnąć miłości, nie ukrywaj się przed nią bo to może być największy błąd twojego życia”

5 komentarzy:

  1. Super. Tak czekalam na ten moment, a Niall tak po prostu uciekl. No nic... Czekam na nastepny.
    Chica xx

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem ciekawa jak rozwiniesz ten wątek miłosny ;d boski <3
    zapraszam do mnie na 14 rozdział; if-i-want-it-i-can.blogspot.com
    mogłanys mnie informowac na tt o nextach? c: @karLla136

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, zajebiste <3
    dopiero zaczelam czytac, ale tak sie wkrecilam ze z niecierpliwoscia czeakm na nastepne ;p <33333

    OdpowiedzUsuń
  4. AWWWWWWWWWWW <3
    |
    Ciekawe co bd z Niallem i Elly :P ...kocham cię za to ;*

    OdpowiedzUsuń